Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
22:02
Środek marca w środkowej Europie to jest potencja bez formy, prąd bez przewodnika i wikt bez opierunku (…) Trzy dni temu było plus piętnaście stopni, a dzisiaj minus siedem. Powinniśmy być traktowani jak trochę niepełnosprawni, powinniśmy być  częściowo zwolnieni od jakichś podatków albo ktoś powinien fundować nam sanatoria. Jakie pojęcie o naszym życiu może mieć Włoch, nad którego ojczyzną słońce nigdy nie zachodzi? Albo Brytyjczyk, który od dnia urodzin aż po grób spokojnie moknie? Albo Szwed na wieki wieków uwięziony w swoich śniegach i lodach? Cóż mogą wiedzieć o wahaniach ciśnienia i wahaniach nastroju? Kładąc się spać, wiedzą, jaka pogoda ich obudzi. My tymczasem żyjemy jak na wulkanie. Zwłaszcza teraz, w marcu, gdy jesteśmy u kresu sił fizycznych oraz umysłowych. Wszyscy na wschód od Łaby powinni dostawać prozac. Nigdy nie byliśmy chrześcijanami ani monoteistami, ani nawet agnostykami. Do tej pory jesteśmy czcicielami słońca, jesteśmy poganami i jeśli coś naprawdę nami rządzi, to właśnie zmiany pogody. Wyże i niże baryczne.
— Andrzej Stasiuk, Marzec [w:] Kucając

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl