Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
10:17
Nie byłem śpiący i wiedziałem, że nie zasnę, ale przyjemnie mi się siedziało, głównie dlatego, że nie wiązało się to z żadnymi wymaganiami. Kiedy dorastaliśmy, Yngve był osobą, z którą rozmawiałem bez żadnych zahamowań i przed którą nie miałem tajemnic, ale w jakimś momencie, może już wtedy kiedy chodziłem do liceum, to się zmieniło, od tamtej pory miałem pełną świadomość, kim jest on i kim jestem ja, i przestałem z nim rozmawiać w sposób naturalny, każda moja wypowiedź była albo zaplanowana wcześniej, albo analizowana później, najczęściej jedno i drugie, chyba że piłem – wtedy odzyskiwałem dawną swobodę. Z wyjątkiem Tonje i mojej matki, miałem taki stosunek do wszystkich ludzi, nie potrafiłem zwyczajnie rozmawiać, zawsze byłem boleśnie świadomy sytuacji, a to stwarzało dystans. Czy Yngve też coś podobnego odczuwał, nie wiedziałem, ale chyba raczej nie, w każdym razie nie wyglądało na to, kiedy widziałem go z innymi. Nie wiedziałem też, czy on zdaje sobie sprawę, że tak ze mną jest, ale coś mi mówiło, że owszem. Często czułem, że jestem fałszywy albo nieszczery, ponieważ nigdy nie grałem w otwarte karty, zawsze kalkulowałem i obliczałem. W końcu przestało mi to przeszkadzać, stało się moim życiem, lecz akurat teraz, na początku długiej podróży samochodem, po śmierci taty i w ogóle, zapragnąłem oderwać się od siebie, a raczej od tego czegoś we mnie, co tak bacznie pilnowało każdego słowa i zachowania.
— Karl Ove Knausgård, Moja walka, księga pierwsza (tł. I. Zimnicka)

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl